Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Bitels z miasteczka Łódź. Mam przejechane 27689.96 kilometrów w tym 2.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.00 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bitels.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2012

Dystans całkowity:64.40 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:04:47
Średnia prędkość:13.46 km/h
Maksymalna prędkość:33.20 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:21.47 km i 1h 35m
Więcej statystyk
  • DST 29.20km
  • Czas 02:20
  • VAVG 12.51km/h
  • VMAX 33.20km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Anią w lesie łagiewnickim.

Piątek, 27 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 7

Wczoraj musieliśmy jechać z Ania na zebranie do straży pożarnej w Łagiewnikach, gdzie Filip chodzi na zajęcia młodocianych strażaków.
Po zebraniu zrobiliśmy sobie krótką, ale przyjemną przejażdżkę po lesie. Jak zwykle na naszych randkach powygłupialiśmy się, pośmialiśmy się. Ehh jak dobrze, że zima się skończyła.
No i wyjazd na zlot zbliża się wielkimi krokami. Super.


Kategoria Z moją Anią


  • DST 24.70km
  • Czas 01:52
  • VAVG 13.23km/h
  • VMAX 29.30km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótka wycieczka z Filipem.

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · dodano: 10.04.2012 | Komentarze 0

Dziś Filip miał jeszcze wolne. Marudził cały dzień, że chce wyjść na rower. Dopiero po południu miałem czas, więc trza było ruszyć dupsko w uczynić syna zadowolonym. Jako, że po mieście strasznie nudno się jeździ - wybraliśmy się do Łagiewnik. Było fajnie, wreszcie cieplej i można było rozruszać gnaty.






Kategoria Z filipem


  • DST 10.50km
  • Czas 00:35
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 30.20km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sprawy urzędowe, czyli to czego nie lubimy najbardziej.

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · dodano: 02.04.2012 | Komentarze 0

Dziś mimo złej pogody musieliśmy jechać z Anią do urzędów. Wiatr straszny, ale lepiej rowerem niż tłuc się tramwajami i tracić czas na przystankach.


Kategoria Z moją Anią