Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Bitels z miasteczka Łódź. Mam przejechane 27689.96 kilometrów w tym 2.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.00 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bitels.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2021

Dystans całkowity:217.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:12:08
Średnia prędkość:17.93 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:108.75 km i 6h 04m
Więcej statystyk
  • DST 17.00km
  • Czas 00:50
  • VAVG 20.40km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Środa, 12 maja 2021 · dodano: 12.05.2021 | Komentarze 1

W końcu słońce zajebiaszcze :)
Niech praży i wypali chaszcze.
Do domu okrężną drogą
By wyrobić sobie łydę z nogą :)


Kategoria Praca


  • DST 200.50km
  • Czas 11:18
  • VAVG 17.74km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szosowa Włóczęga.

Sobota, 8 maja 2021 · dodano: 10.05.2021 | Komentarze 5

W piątek po południu, samochodem pojechaliśmy z Marcinem do Osłowa koło Siemiatycz, do bazy maratonu Szosowa Włóczęga.
Kiedy dotarliśmy do bazy przed 19, część uczestników już przyjechało.
Wieczór przed maratonem to integracja i gadanie o wszystkim i o niczym.
Nadejszła sobota. Zimna (4st.), mokra i ponura. Nic tylko jechać :)
Zaraz po starcie straciłem słuchawki, które wkręciły mi się w tylne koło, wypadając z ucha. Nic to, 200 będzie bez muzyki.
W przydrożnych rowach, koło lasów leżały jeszcze resztki śniegu, ale drogi nie były śliskie.
Od miejscowości Kleszczele do Hajnówki prowadzi piękna, asfaltowa ddrka. Jechało się cudnie.

Potem na krótko wyszło słońce.

Za Hajnówką w kierunku Ciechanowca, jazda pod dość silny wiatr, który mnie przeczochrał porządnie.
W Ciechanowcu szybki gorący pies z ketchupem na stacji Circle K. Swoją drogą nazwa, jak dla psa - CIRCLEK :)
I znów, za Ciechanowcem aż do Siemiatycz, czyli ok 40 km asfaltowej ddrki. Gdyby nie dokuczający kręgosłup, jazda byłaby szybka i przyjemna.
Za Siemiatyczami 12 km do mety w gęstej mgle znad Bugu. No, ale się udało i przed północą dojechałem do bazy.
Następnego ranka przy śniadaniu dzielenie się wrażeniami z jazdy. Każdy też dostał pucharek.

Miejsce, w którym nocowaliśmy jest malowniczo położone w pobliżu Bugu. Podobało mi się tam bardzo.

Wracając do domu, dojechaliśmy jeszcze z Marcinem do Grabarki.


Maraton mimo pogody, bardzo udany. Nie ważne, że przejazd zajął mi 100 lat. Ważne, że przejechane to dla Bitelsowej.
Dlatego dziękuję Księgowemu za organizacje, a uczestnikom za udział. Są dobrzy ludzie na świeci, którzy dla przyjemności pomogą obcemu.
Jesteście Wielcy.


Kategoria długie trasy