Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Bitels z miasteczka Łódź. Mam przejechane 27689.96 kilometrów w tym 2.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.00 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bitels.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2023

Dystans całkowity:15.84 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:01:22
Średnia prędkość:11.59 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:7.92 km i 0h 41m
Więcej statystyk
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ciężkie zakupy.

Piątek, 28 kwietnia 2023 · dodano: 28.04.2023 | Komentarze 2

Po pracy pojechaliśmy z Bitelsową po farbę do malowania naszej chałupki. Zakupy na tyle ciężkie, że Bitelsowa robiła za tirówkę. hmm, to znaczy za kierowcę tira chciałem napisać :)


Kategoria Z moją Anią


  • DST 3.89km
  • Czas 00:19
  • VAVG 12.28km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Bitelsową do domu.

Czwartek, 27 kwietnia 2023 · dodano: 27.04.2023 | Komentarze 3

Dziś w pracy koszenie trawy, czyli to co lubię.
Godzinę przed końcem roboty, przyjechała do mnie Ania.
Posiedzieliśmy w parku, pogadaliśmy i ruszyliśmy do domu po drodze zahaczając o biuro, bo chciałem złożyć wniosek urlopowy, żeby weekend był dłuuugi :)
Będzie czas odmalować chałupkę.
A że Ania wczoraj zapowiedziała, że cyt: " pierd*lę, jutro obiadu nie gotuję", to sponsorem dzisiejszego obiadu było Bistro Pauza na Piotrkowskiej :)



Kategoria Z moją Anią


  • DST 11.95km
  • Czas 01:03
  • VAVG 11.38km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Bitelsową na lody.

Niedziela, 23 kwietnia 2023 · dodano: 23.04.2023 | Komentarze 6

W końcu udało się pojeździć z Bitelsową. Ostatnio jak nie ja jestem padnięty po pracy, to Ania kiepsko się czuje.
Mieliśmy wyruszyć rano, ale dzień był jakiś śpiący, potem obejrzałem na Eurosporcie zmagania kolarzy i dopiero ok 5 po południu wyjechaliśmy z domu na Złotno do podobno najlepszej lodziarni w Łodzi. Kolejka po lody, jak za PRLu w Hortexie :) Po drodze spotkaliśmy kol. Huanna, który wracał z działki. Dziękujemy za fotę, którą oczywiście udostępniam :)
Dzień w sumie udany, chociaż w dużej części przespany. Cholera, słaby jakiś jestem.







Kategoria Z moją Anią