Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Bitels z miasteczka Łódź. Mam przejechane 27868.19 kilometrów w tym 2.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.98 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bitels.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 13.00km
  • Czas 00:41
  • VAVG 19.02km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy.

Środa, 15 lipca 2015 · dodano: 15.07.2015 | Komentarze 0

Dziś w pracy przycinanie żywopłotu. Namachalem się nożycami jak głupi. Że też szef taki skąpy. Zamiast kupić nożyce spalinowe to kupił ręczne. O takie:

Jutro dokończę robotę, ale już teraz efekt widać :)


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 19.50km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Wtorek, 14 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Wczoraj do pracy tramwajem. Jaka siara ;( Dziś już normalnie lowerkiem. W robocie spokój. Po pracy po Anuszkę, która urzędowe sprawy załatwiała. A że blisko do domu było, to spacerkiem jak za dawnych lat na randkach bywało, wróciliśmy do dom.


Kategoria Praca


  • DST 13.50km
  • Czas 00:52
  • VAVG 15.58km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy.

Piątek, 10 lipca 2015 · dodano: 10.07.2015 | Komentarze 0

Dziś pogoda jakby się cała armia powiesiła. Od rana wiało jak diabli. Pozamiatałem teren przed pałacem, a za godzinę bylo tak jakbym nic nie robił. Potem dmuchawą zamiotłem alejki w parku, bo jutro ktoś zażyczył sobie wesele w parku.

Usunąłem awarię kranu w pomieszczeniach, gdzie kręcą film pt: " Komisarz Alex.
Przed końcem pracy zadzwoniła do mnie Anuszka z prośbą, żebym przyjechał po nią do pracy, bo jest wykończona.
Nie ma się co dziwić, jak kobieta przewali 3-4 tony toraru i potem jeszcze musi obsługiwać napalonych na promocje klientów to ma prawo źle się czuć.
Zerwałem się pół godziny wcześniej i pojechałem pod Kafla.
Na parkingu na gęsto auto przy aucie, a w markecie pewnie tak:


Ten skecz doskonale oddaje to co dzieje się w Kaflu w czasie promocji.
Stada wygłodniałych, z obłędem w oczach napaleńców, ściga się od drzwi do lady z mięchem.
I co dziwne najsprawniejsi są emeryci i renciści. Nie wiem czy to przez to, że biegną ze wspomaganiem (laska, kule), czy przez to że już widzą w swoich przepastnych torbach i wózkach na kółkach upolowane szynki, karczki czy łopatki.
Zapierniczają do lady jakby na 60m na olimpiadzie biegli. Kufa kto im dał renty?
A po zakupach lazą tacy już na replay'u na przystanki autobusowe i tramwajowe.
A tam zaczyna się sapanie nad siedzącym Bogu ducha winnym pasażerem, dając mu do zrozumienia, żeby spierdalał z siedzenia, bo emerytka jest zmęczona i nogi ją bolą.
A niech se cholera stoi. Jak miała siłę zapier%#$ać w markecie jak na wyścigach to teraz niech nie sapie.
Dobra, przyjechałem wiec po Anuszkę i pojechaliśmy już razem do domu.
Skrzyżowanie przy Kaliskiej wygląda tak

Dobrze, że do roboty jeżdżę Piotrkowską.
Moja bida nie miała kompletnie sił, ale co się dziwić, jak nie miała czasu w pracy nic zjeść od 5 rano.
I do tego ten cholerny wiatr. Jechaliśmy 10 - 12 km/h aż wreszcie udało się dotrzeć do domu. Ufff.


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:44
  • VAVG 17.73km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Środa, 8 lipca 2015 · dodano: 08.07.2015 | Komentarze 0

Dziś nic ciekawego. Zwykły nudny pracowy dzień.


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 18.14km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy.

Wtorek, 7 lipca 2015 · dodano: 07.07.2015 | Komentarze 0

Poranna jazda do pracy była super. Temperatura optymalna, pustki na Piotrkowskiej. W pracy nic ciekawego. Nadal trwają przygotowania do wesela, które jacyś ludzie chcą zorganizowac w parku w Instytucie.
W drode powrotnej do domu zauważyłem, że na każdym skrzyżowaniu począwszy od Zamenhofa stoi radiowóz. Nie wiedziałem o co chodzi. Dopiero potem się wyjaśniło. Piotrkowską zorganizowano przemarsz zespołów folklorystycznych z różnych krajów.

Cypr Północny.

Tajlandia.

Ukraina.

Izrael.

Turcja.

Polska.
Fajnie to wyglądało.


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:54
  • VAVG 14.44km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy.

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · dodano: 06.07.2015 | Komentarze 2

No i mamy poniedziałek. Roboty od jasnej cholery. Od rana trzeba było zrobić oprysk na parkingu i przed wejściem do pałacu, bo za kilka dni można by było w golfa grać. Potem porządki w parku bo w sobotę jest jakieś wesele. Trawa już skoszona, jeszcze tylko pozamiatać alejki, wygrabić liście na trawnikach i luzik.

Po 14 przyjechała do mnie Ania i razem wróciliśmy do domu. Pierwszy dzień po zwolnieniu była w pracy, więc wykończona na maxa.
Zrobiliśmy krótką przerwę na Placu Wolności.

Średnia jak zwykle do dupy, ale co tam. Najważniejsze, że jeździmy razem i daje nam to dużo radochy :)


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:54
  • VAVG 14.44km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i powrót z Anuszką.

Piątek, 3 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

Dziś koszenie trawy w parku. Gorąco, ale fajnie. Lubię taką pogodę. Wreszcie czuć, że lato :) Po 11 przyjechała do mnie Anuszka ukochana. 
Pracowaliśmy razem. Ja kosiłem trawsko, a Anuś grabiła skoszone zielsko. Lubimy pracować razem bo jest wesoło.
Powrót do domu powolny. Zatrzymaliśmy się w Manufakturze odsapnąć od słońca, a teraz leżymy bykiem :)
Anuszku, dzięki za pomoc :)


Kategoria Z moją Anią


  • DST 5.90km
  • Czas 00:29
  • VAVG 12.21km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do japtyki na zakupki i na lodzika :)

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 02.07.2015 | Komentarze 3

Po pracy zjadłem obiad i pojechaliśmy z Anuszką do aptyki wykupić receptę dla córki. Potem na zakupy do Kafla. Po tym wszystkim pojechaliśmy na lodzika :) Może nie był to magnum, bo zwykły z automatu, ale smakował jak lody z czasów PRL'u. Przypomniały nam się dawne czasy dzieciństwa. Anuszka była zmęczona, więc jechaliśmy powoli.
Gdy spojrzałem na licznik to pomyślałem:
- Boże widzisz i nie grzmisz ;) 
Jednak mam to w dupie. Najważniejsze że z Anuszką byłem na lodziku :)
W dobrych humorach wróciliśmy do domu. Fajny był dzień.


Kategoria Z moją Anią


  • DST 13.00km
  • Czas 00:44
  • VAVG 17.73km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 02.07.2015 | Komentarze 0

Dziś koszenie trawy w parku. Spokój i nirvana.


Kategoria Praca


  • DST 13.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 19.50km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy.

Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 0


Kategoria Praca