Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Bitels z miasteczka Łódź. Mam przejechane 27868.19 kilometrów w tym 2.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.98 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Bitels.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 11.60km
  • Czas 00:43
  • VAVG 16.19km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Wtorek, 23 kwietnia 2019 · dodano: 23.04.2019 | Komentarze 15

W końcu do pracy :)
Poleżałem z Anią w dni wolne, pojadłem, odpocząłem i trochę lepiej się czuję.
Nigdzie nie jeździłem, bo wypompowany z sił byłem.
Dziś wiatr taki, że chyba King Kong się powiesił.
Jasnowidze od pogody mówio, że będzie cieplej. Bardzo mnie to cieszy.
Jutro do pracy jadę Emeską. W tak wietrzną pogodę będzie lżej.


Kategoria Praca


  • DST 11.60km
  • Czas 00:41
  • VAVG 16.98km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca i geologia.

Piątek, 19 kwietnia 2019 · dodano: 21.04.2019 | Komentarze 9

Ostatni dzień przed kilkoma dniami wolnymi. Poogarniałem co trzeba i do domu. Szybki obiad z Anią i pojechaliśmy do muzeum geologicznego na wydziale geografii UŁ, gdzie mieliśmy spotkanie Stowarzyszenia Pierwszy Krok.
Kolega prezesa jest tam "kimś" i dzięki temu mogliśmy posłuchać i obejrzeć ciekawą ekspozycję skał i skamieniałości. Nasza niewielka grupa członków stowarzyszenia była pod wrażeniem. Jak ogromną pasję trzeba mieć aby zapamiętać te wszystkie skomplikowane nazwy.
Bardzo ciekawy wykład o skałach wszystkim się podobał, a wystawa skał i skamieniałości to coś wspaniałego.

A tak wygląda 1/3 skamieniałej żuchwy wieloryba.




Prezio z Panem wykładowcą.





A to moja kochana skamielina :)

Było fajnie i chociaż byliśmy zmęczeni, to warto było wyrwać się z domu


Kategoria Praca


  • DST 17.30km
  • Czas 00:42
  • VAVG 24.71km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Czwartek, 18 kwietnia 2019 · dodano: 18.04.2019 | Komentarze 13

Cudnie, ciepło i słonecznie. To lubię.
Potwierdza się moja teza, że jestem zmiennocieplny i najlepiej czuję się, gdy słońsze swieci :)
Taki ze mnie gad :)
Odebrałem orzeczenie o stopiu niepełnosprawności Ani.
Na rok dostała stopień znaczny, a potem noga pewnie odrośnie. Takie cuda tylko w polszy.


Kategoria Praca


  • DST 15.70km
  • Czas 00:37
  • VAVG 25.46km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Środa, 17 kwietnia 2019 · dodano: 17.04.2019 | Komentarze 2

W pracy wiosenna nuuda.
Po pracy po nową ładowarkę dla Ani do telefonu i do serwisu odebrać z naprawy soniaka Anuszki.
Ciepło się robi to od razu więcej chęci do depnięcia w pedałek :)


Kategoria Praca


  • DST 14.40km
  • Czas 00:38
  • VAVG 22.74km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Wtorek, 16 kwietnia 2019 · dodano: 16.04.2019 | Komentarze 2

Praca sraca. Nudyyy.
Jedyna niespodzianka dziś w pracy to odwiedziny Huanna.
Pogadaliśmy miło i trzeba było zbierać się do domu.
Po obiedzie pojechałem oddać do naprawy tel. Ani, bo padło gniazdo ładowania.


Kategoria Praca


  • DST 11.60km
  • Czas 00:41
  • VAVG 16.98km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Poniedziałek, 15 kwietnia 2019 · dodano: 15.04.2019 | Komentarze 4

Kurde, ja nie wiem, ale chyba sezon na wieszanie się nastał, bo wieje że szok.
W pracy spokój. Pewnie cisza przed burzą :) Pewnie co niektórzy trzęsą tyłkami, co będzie po wyborach.
Niech już będzie ciepło!!!


Kategoria Praca


  • DST 11.60km
  • Czas 00:31
  • VAVG 22.45km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Piątek, 12 kwietnia 2019 · dodano: 12.04.2019 | Komentarze 2

Piąteczek. Spokojny dzień, po wczorajszym syfie.
Umęczony jestem i psychicznie i fizycznie.
Nic to, Emeska jest piękna :)


Kategoria Praca


  • DST 16.30km
  • Czas 00:40
  • VAVG 24.45km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca i komisja orzecznicza :(

Czwartek, 11 kwietnia 2019 · dodano: 11.04.2019 | Komentarze 4

W pracy w miarę spokojnie. Po pracy pojechałem na Leczniczą w imieniu Ani na komisję orzekającą stopień niepełnosprawności, bo dziś był termin.
Na początku miła urzędniczka sprawdziła dokumenty, wypytała o stan zdrowia Ani i jej sytuację życiową, wypełniając rubryczki i zaniosła do gabinetu lekarskiego obok, a ja za nią.
W gabinecie kobita tak na oko 70+ początkowo na spokojnie przeglądała dokumenty, potem zaczęła wypytywać o Anię.
Mówię zgodnie z prawdą, że mimo że ma protezę, nie chodzi na niej, bo ma uraz kolana, lekarz podejrzewa zespół cieśni nadgarstka i nie jest w stanie się poruszać.
Ta flądra posprawdzała wszystko jeszcze raz i mówi:
- Jak to nie chodzi? Tyle czasu po amputacji to nie wierzę, że nie chodzi, a ból kolana nie jest przeszkodą.
Tłumaczę, że ból jest na tyle silny, że Ania cierpi bardzo chodząc w protezie i sprawia jej to dużą trudność. Poza tym protezę ma od kilku miesięcy, a nie lat.
- A Pan myśli, że dla komisji nie jest to trudność? Mogę różnie myśleć, że to jest nieprawda co pan mówi.
- Przepraszam Panią, ale komisja ma po dwie nogi, Ania ma jedną z chorym kolanem i proszę mi nie sugerować, że jestem jakimś naciągaczem - odpowiedziałem.
Baba (bo nie lekarz) się zagotowała i mówi:
- podpiszę te dokumenty, ale chcę za rok zobaczyć tą panią.
I na koniec rzuciła, jakby chciała powiedzieć spier...aj.
- TO WSZYSTKO!!!
Wygląda na to, że za rok noga Ani odrośnie :)
Nie rozumiem tego pieprzenia, że Ania musi się stawić osobiście na komisji, skoro we wniosku, który składaliśmy jest punkt mówiący o tym, że jeśli osoba składająca wniosek nie może stawić się osobiście na komisję to może upoważnić osobę bliską do stawienia się na komisji albo komisja odbędzie się w domu wnioskodawcy.
Tylko, że jaśnie tfu, oświeconej komisji nie chce się dupy ruszyć do pacjenta i orzeczenia wydają na podstawie złożonych dokumentów, jeśli nie stawi się osoba upoważniona.
Całe to orzecznictwo to o kant dupy pobić. Na komisjach ludzie są poniżani i traktowani jak potencjalni złodzieje okradający państwo.
Siedzą tam bezduszne gnoje, których nie można nazwać lekarzami.
Zrozumiałbym to jeszcze, gdyby uzyskanie znacznego stopnia niepełnosprawności wiązało by się z dużymi korzyściami finansowymi, ale Ania jedyną korzyść finansową jaką uzyska, to darmowe przejazdy komunikacją miejską i zniżki na PKP i zasiłek pielęgnacyjny 184,42 zł.
Nie dość, że osoby po amputacjach mają pod górkę, bo tracąc kończynę w wyniku choroby NFZ daje tylko 5 tyś. refundacji na protezę ( co jest tylko ułamkiem kwoty jaka jest potrzebna), to jeszcze robią łachę, że dadzą stopień znaczny, a ile się człowiek nasłucha, że jest pazernym kombinatorem to inna sprawa.
Na takich Węgrzech każda proteza jest refundowana w 100%, a w tym chorym kraiku nogi odrastają, jak ogony jaszczurkom.




Kategoria Praca


  • DST 13.20km
  • Czas 00:34
  • VAVG 23.29km/h
  • Sprzęt UNIBIKE VIPER
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Środa, 10 kwietnia 2019 · dodano: 10.04.2019 | Komentarze 2

Nie ma o czym pisać.
Pogoda byle jaka, w pracy porządkowa monotonia i tak jakoś do du.y.
Usiądę chyba do kompa i zaplanuję jakąś trasę na wyjazd Emeską.




  • DST 11.60km
  • Czas 00:32
  • VAVG 21.75km/h
  • Sprzęt Emeska
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca.

Wtorek, 9 kwietnia 2019 · dodano: 09.04.2019 | Komentarze 4

Kocham Emeskę :)
Takiej narowistej laski nigdzie nie znajdę. Oczywiście oprócz Anuszki :)


Kategoria Praca